Program „Mój Prąd” niezmiennie cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Polacy coraz chętniej decydują się na produkcję własnej energii ze Słońca.

Trzy miliardy złotych – tyle Polacy zainwestowali już w przydomowe elektrownie słoneczne . Tak dobry wynik to w dużej mierze zasługa rządowego programu „Mój Prąd”, którego celem jest dofinansowywanie mikroinstalacji fotowoltaicznych. Mogą z niego skorzystać osoby fizyczne, dotacje wynoszą do 50% kosztów inwestycji, ale nie więcej niż 5 tysięcy złotych. Budżet programu to miliard złotych.  

„Mój Prąd” wystartował w lipcu 2019 roku, z kolei przyjmowanie wniosków rozpoczęto pod koniec sierpnia i ma potrwać do połowy grudnia. Jeśli zatem ktoś jest zainteresowany przydomową elektrownią słoneczną powinien pośpieszyć się ze złożeniem odpowiedniego wniosku. Na szczęście to nic trudnego, można to zrobić bez wychodzenia z domu – na stronie www.gov.pl.

Do tej pory chęć skorzystania z dofinansowania do własnej instalacji fotowoltaicznej zgłosiło już 100 tysięcy osób. To oznacza, że z państwowej kasy na wsparcie dla tego typu inwestycji wydano 260 milionów złotych. Łączna moc instalacji ze złożonych do tej pory wniosków wynosi 560 MW, przy czym średnia moc przydomowej elektrowni wynosi ponad 5,5 kW. Rocznie daje to 560 GWh energii elektrycznej.

Rządowy program jest kołem zamachowym rozwoju fotowoltaiki w Polsce. Dzięki oferowanemu wsparciu sektor energetyki słonecznej stał się najszybciej rozwijającą się gałęzią rynku odnawialnych źródeł energii w Polsce. Poza wymiernymi korzyściami takimi jak oszczędność i niezależność energetyczna dla gospodarstw domowych, decydując się na własną instalację fotowoltaiczną – przyczyniamy się też do ochrony klimatu. Energia ze słońca jest energią czystą, to znaczy że jej produkcja nie powoduje emisji gazów cieplarnianych do atmosfery i nie uszczupla ziemskich zasobów surowców energetycznych.