Ostrożności nigdy za wiele, nawet jeśli instalacja objęta jest długoletnią gwarancją – warto zadbać o dodatkowe ubezpieczenie. Takie polisy oferuje coraz więcej firm.  

Przydomowe elektrownie słoneczne wyrastają jak grzyby po deszczu. Nic dziwnego bo poza tym że instalacje są dofinansowywane z państwowej kasy to na dodatek fotowoltaika stała się bardzo modna w Polsce. Budowa własnej elektrowni to jednak bardzo poważna inwestycja i niezwykle ważna nie tylko dla domowego budżetu ale też kluczowa ze względu na funkcjonowanie gospodarstwa domowego.  Warto więc pomyśleć o jej ubezpieczeniu.

Dla kogo?

Kto powinien zainteresować się taką ofertą? Polisy są skierowane przede wszystkim do klientów indywidualnych, mogą z nich skorzystać też rolnicy i przedsiębiorcy, którzy posiadają takie instalacje i korzystają z nich. Co istotne – takim ubezpieczeniem mogą zostać objęte też kolektory słoneczne czy pompy ciepła – ale trzeba zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii. Instalacja, którą chcemy ubezpieczyć musi być w pełni działająca. To oznacza, że nie można objąć polisą dopiero powstającej elektrowni. Do zawarcia umowy z ubezpieczycielem potrzebne są oczywiście odpowiednie dokumenty, które potwierdzają gotowość instalacji do użycia oraz pozytywnie zakończone testy próbne. Ponadto – agent ubezpieczeniowy może poprosić nas o zademonstrowanie działania instalacji – to oznacza, że w jego obecności będziemy musieli ją uruchomić albo po prostu pokazać jak działa nasza przydomowa elektrownia. Polisa obejmuje ubezpieczenie od utraty i uszkodzeń pod warunkiem, że instalacja jest przytwierdzona do budynku lub innej budowli i nie może to być byle jaka budowla. Odpadają wszelkiego rodzaju drewniane domki, altanki czy stodoły. Polisy nie będziemy mogli wykupić również wtedy gdy panele zostaną zamontowane na dachu pokrytym strzechą albo plandeką. Mówiąc wprost – nie da się ubezpieczyć „prowizorki”.

Nie tylko utrata i zniszczenie.

Firmy oferują też ubezpieczenie od strat w produkcji energii. To oznacza, że posiadacze takiej polisy mogą liczyć na zwrot pieniędzy w momencie gdy taka instalacja nie produkuje tyle energii ile powinna. Jednak warto dokładniej przyjrzeć się takim zapisom, bo może się zdarzyć tak, że odszkodowanie zostanie nam wypłacone jedynie wtedy, gdy przyczyną mniejszych uzysków jest zdarzenie losowe. Jednak i w tym przypadku, aby móc objąć naszą instalację takim ubezpieczeniem  - musimy spełnić kilka warunków. Po pierwsze: nasza polisa musi obejmować również ochronę od utraty i uszkodzenia. Po drugie: nasza elektrownia powinna być przyłączona do sieci energetycznej. I wreszcie po trzecie: instalacja musi być wykonana przez firmę z odpowiednimi uprawnieniami, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.  

Czy to się opłaca?

Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam, wcześniej analizując swoje potrzeby, obawy i warunki w jakich działa instalacja. Jeśli obawiamy się kradzieży, zniszczenia albo nie jesteśmy pewni tego, czy nasza elektrownia na pewno będzie produkowała tyle energii ile powinna – możemy zastanowić się nad wykupieniem odpowiedniej polisy.