Nie masz gotówki na zakup własnej instalacji fotowoltaicznej, a nie chcesz brać kredytu? Rozwiązaniem może być…leasing.

Elektrownia słoneczna stała się inwestycją, na którą może dziś sobie pozwolić coraz więcej osób. By cieszyć się własnym, darmowym prądem nie trzeba poświęcać oszczędności swojego życia. Koszty takiej instalacji znacząco spadły m.in. dzięki rządowemu wsparciu ale swój udział w tym mają też banki, które oferują różne rozwiązania wspomagające finansowanie takiej inwestycji.

Czy to się opłaca?

Ostatnio coraz większą popularność zyskuje leasing paneli fotowoltaicznych. To rozwiązanie dla firm jest o tyle ciekawe, że dzięki niemu budowa własnej elektrowni może się jeszcze bardziej opłacać. Jeśli odpowiednio skonfigurujemy naszą instalację to bardzo prawdopodobne, że zacznie się ona nam spłacać w ciągu kilku lat i to bez konieczności wydawania dodatkowych pieniędzy czy nawet korzystania z programów wsparcia. Leasing paneli oferują wszystkie największe banki w Polsce.  

Odpowiedni dobór instalacji.

Wybór banku, z którym podpiszemy umowę leasingową to oczywiście bardzo ważna decyzja ale nie kluczowa dla opłacalności całej inwestycji. Najistotniejszy jest właściwy dobór i projekt instalacji. To jak szybko zwróci nam się ta inwestycja w ogromnej mierze zależy od tego komu zlecimy jej wykonanie. Ważne jest przede wszystkim właściwe dobranie mocy instalacji i dokłada ocena naszego zapotrzebowania na energię.  

Warto więc byśmy budowę naszej instalacji powierzali sprawdzonym firmom.  

Rodzaje leasingu

Firmy, które chcą produkować własny prąd ze słońca mogą skorzystać z kilku rodzajów leasingu: operacyjnego, finansowego i pożyczki leasingowej.  

Leasing operacyjny działa w ten sposób, że jego przedmiot – czyli w tym przypadku instalacja fotowoltaiczna – jest własnością banku, z którym podpisujemy umowę. Leasingodawca ma prawo do odpisów amortyzacyjnych. W przypadku paneli amortyzacja wynosi 10% i trwa co najmniej przez 4 lata. Leasingobiorca co miesiąc dokonuje opłaty leasingowej, musi też uiścić tzw. opłatę wstępną, która wynosi od 10 do 30% wartości przedmiotu. Firmy często

korzystają z tej formy leasingu, ze względu na atrakcyjne koszty, które wynoszą od 110 do 120% na instalację paneli. Dodatkowym atutem jest możliwość uwzględnienia rat i opłaty wstępnej w kosztach uzyskania przychodu.

Kolejną opcją jest leasing finansowy. To rozwiązanie podobne do poprzedniego, z tą różnicą że przedmiot leasingu (czyli w tym przypadku panele fotowoltaiczne) przechodzi na leasingobiorcę. W praktyce cała procedura wygląda podobnie jak zakup ratalny. W tym przypadku opłata inicjalna wynosi ok. 10% wartości instalacji. Konieczne jest też zapłacenie całości podatku VAT od zakupu – jednak mamy możliwość jednorazowego zwrotu tego podatku.  

Ostatnią możliwością jest pożyczka leasingowa. Podobnie jak w przypadku leasingu finansowego jest to forma pożyczki. Jednak nie udziela jej bank, a firma leasingowa. Konieczna jest wpłata udziału własnego czyli czynszu inicjalnego, który jednocześnie jest kosztem podatkowym. Taka pożyczka obniża koszt finansowania inwestycji, a leasingobiorca ma możliwość odpisu kosztów amortyzacji.

Formalności

W przypadku leasingu nie ma ich zbyt wiele. Przede wszystkim konieczne jest złożenie odpowiedniego wniosku, trzeba też przedstawić dokumenty potwierdzające prowadzenie firmy oraz oświadczenia majątkowego, jednak to jedynie wtedy, gdy koszt instalacji nie przekracza 100 tyś zł. Jeśli decydujemy się na elektrownię wartą więcej  10tyś zł wówczas musimy złożyć dokumenty finansowe za obecny oraz poprzedni rok działalności.