Jesienią czeka nas kolejna podwyżka cen energii elektrycznej.  Więcej za prąd zapłacimy już w październiku, a do dlatego że do naszych rachunków zostanie doliczona tzw. opłata mocowa, czyli nowy podatek na sfinansowanie modernizacji elektrowni. Podwyżka prawdopodobnie wyniesie ok 10 zł miesięcznie i obejmie aż 13 milionów gospodarstw domowych.  

Skąd ta podwyżka?

Nowa danina zostanie wprowadzona na mocy specjalnej ustawy, która została przyjęta jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu. Pieniądze z opłaty mocowej mają być przeznaczone na zapobieganie niedoborom mocy wytwórczych i na budowę i modernizację bloków energetycznych. Według wstępnych obliczeń – wpływy z nowego podatku mogą wynieść w 2021 roku nawet 1,5 mld złotych i z każdym kolejnym rokiem wzrastać.  

Wprowadzony jesienią podatek będzie jedną z kilku składowych opłaty za prąd. Rachunki za energię elektryczną różnią się od innych, które otrzymujemy. Są na przykład dużo bardziej skomplikowane niż te za telefon. To efekt obowiązujących przepisów. Rynek energii w Polsce jest rynkiem regulowany, a zasady jego funkcjonowania opisuje ustawa prawo energetyczne. Nad całością czuwa Urząd Regulacji Energetyki, który to w dużej mierze decyduje o cenie jaką płacimy za prąd.  

Za co właściwie płacę?

Nasz rachunek za prąd to przede wszystkim opłata za tzw. obrót – czyli za energię, którą zużywamy oraz opłata za dystrybucję, którą inkasuje firma, która dostarcza prąd do naszego domu. Ta pierwsza – czyli za obrót – składa się z trzech innych podopłat: za energię czynną (czyli za to ile kilowatogodzin zużyliśmy), składnik jakościowy – liczony od zużytego prądu – to opłata za utrzymanie równowagi w systemie energetycznym i ostatnia opłata: sieciowa (przesyłowa, dystrybucyjna) – środki z niej są przeznaczone na obsługę i konserwację sieci przesyłowych, czyli słupów wysokiego, średniego i wysokiego napięcia. To właśnie do niej zostanie doliczona opłata mocowa.  

Jak uniknąć podwyżek?

Świetnym rozwiązaniem jest budowa własnej przydomowej elektrowni słonecznej. Dzięki własnej instalacji fotowoltaicznej stajemy się niezależni i „podwyżkoodporni”.Nie dotyczą nas nie tylko rosnące ceny prądu ale też susza oraz inne czynniki wywołujące przerwy czy ograniczenia w dostawie prądu. Decydując się na własną elektrownię fotowoltaiczną możemy skorzystać z dofinansowania z programu „Mój Prąd” oraz ulgi termomodernizacyjnej. Rata kredytu zrównoważy nasze dotychczasowe rachunki za prąd, a po spłacie możemy w pełni cieszyć się własnym, darmowym prądem prosto ze Słońca i przyczyniamy się do poprawy klimatu.